Reklama

Ostatnio dodane artykuły

Wyszukiwarka

User Menu

Lucky Funeral
Sobota, 22 Maj 2010 16:55

 

Z zespołem Lucky Funeral rozmawialiśmy przed ich warszawskim koncertem. W imieniu greckiej załogi głos zabrali basista Lizard i sporadycznie wokalista Mikebass. Z wywiadu dowiecie się między innymi: w jakim kierunku ewoluuje muzyka Lucky Funeral, co sądzą o ciągłych porównaniach do Down, a także kogo w szeregach AEK Ateny zastąpić miał Roger Guerreiro.

Jako, że nie jesteście zespołem powszechnie znanym w Polsce, na początek powiedzcie coś o kapeli, o sobie i o tym jaki macie cel w tym co robicie?

 

Lizard: Poprzez granie koncertów chcemy się pokazać, stać się rozpoznawalni. Do tej pory nie mieliśmy światowej dystrybucji, mamy nadzieje, że to się zmieni wraz z wydaniem następnej płyty. Dlatego teraz staramy się wypromować przez koncerty, póki co w Europie.
Mikebass: Nie mamy dystrybucji, więc przez koncerty chcemy by ludzie o nas usłyszeli.

 

Wasz debiutancki album "Lucky Funeral" ukazał się nakładem greckiej wytwórni Trailblazer Redcords. Jak wnioskuje z tego, co mówicie, to ma ona dystrybucje tylko w waszym kraju?

 

L: No tak, tylko w Grecji.

Nagraliście go w 2008 roku. Jak patrzycie na niego z perspektywy czasu? Jesteście z niego zadowoleni?

 

L: Raczej średnio. Kiedy go robiliśmy, jarało nas granie pod Black Sabbath, czy Bongzilla, bardziej doomowe. Od jakiegoś półtora roku to się trochę zmieniło. Teraz podążamy bardziej w stronę grania czegoś w stylu Kylesa, Doomriders, Raging Speedhorn, Unsane, a nawet wchodzimy w klimaty crustowe. Także nasz drugi album będzie trochę inny. (chyba trochę źle zrozumieli moje pytanie - przyp. exodusattack)

 

Czy denerwują was porównania do Downa?

 

L: Tak, nienawidzimy ich. Oczywiście kochamy Down, ale tych porównań nie znosimy. Wydaje mi się, że teraz każda kapela, która chce grać metal z jakimś elementem stonera od razu jest porównywana do Downa, czy Pantery. Za tymi porównaniami stoi zapewne głównie głos naszego wokalisty, który śpiewa w stylu podobnym do Anselmo. Oczywiście takie granie nadal jest w naszej krwi, wciąż kochamy klimaty Down, ale na nowej płycie będzie więcej wokali pod Iron Monkey i brzmienie podobne to tego znanego z Unsane.

W zeszłym roku wypuściliście bardzo ładnie wydaną promówkę z 3 nowymi kompozycjami i materiałami wideo, celem znalezienia jakiejś wytwórni etc. Udało się coś zdziałać?

 

L: Mogę Ci tylko powiedzieć, że jesteśmy blisko podpisania umowy. Niestety nic więcej zdradzić nie mogę.

 

Ostatnio wydaliście Split, a kiedy kolejna duża płyta? Naliczyłem już 5 nowych numerów, 3 z promo i po jednym na Splitach…

 

L: Tak, nowa płyta powinna ukazać się w pierwszych dniach października i nie będzie na niej żadnych kawałków ze Splitów. Będą na niej za to kawałki z Promo 2009, ale nagrane ponownie, ta promówka jest tylko dla ludzi takich jak ty, nigdy tego nie sprzedawaliśmy i nie będziemy sprzedawać.
Skąd pomysł na tak sprzeczną nazwę?

 

M: Funeral wzięliśmy od Black Sabbath a Lucky, od tego, że jesteśmy szczęściarzami, że możemy grac muzykę.
L: Można to też zrozumieć tak, że szczęśliwe jest „pochować” ludzi, którzy udają twoich przyjaciół, wiesz tak w przenośni, zapomnieć o nich, urwać kontakty.

 

Jeździcie już od jakiegoś czasu po Europie, chodzi mi o tę trasę, jakie macie przyjęcie? Dużo ludzi przychodzi was zobaczyć?

 

L: To zależy, różnie z tym bywa (w tym momencie Lizard tłumaczy swojego wokalistę, z tego że tak mało mówi, powód jest prosty kiepsko zna angielski). Wszystko zależy jak spiszę się promotor i jak koncert jest rozpromowany. Mimo to cieszymy się i czujemy się farciarzami, że gramy bo spotykamy dużo ludzi z podziemia, dużo kapel z klimatu w różnych krajach i to jest świetne. Pierwsza trasa po wschodniej Europie była super. Na większości występów było dużo ludzi, graliśmy przed takimi gwiazdami jak Kylesa czy Monarch. Na tej trasie mamy dobre koncerty i kiepskie. Ale wiesz,  to jest wliczone w muzykę jaką gramy,. Zdarza się i tak, że na koncerty dużych nazw ludzie też nie przychodzą.

Supportowaliście kilka znanych kapel. Granie przed którymi z nich było dla was największym przeżyciem? Jeśli moglibyście wybrać sobie kapelę, z którą byście zagrali, jaka byłaby to grupa?

 

L: Ciężko mi teraz powiedzieć granie przed jaką kapelą było największym przeżyciem, bo mamy w perspektywie koncerty z Eyehategod, Sourvein i Totimoshi, ale do tej pory to chyba Kylesa. Dużo się od nich nauczyliśmy i jeśli chodzi o podejście do zespołu, samo granie koncertów, a także merch czy soundcheck. Pokazali nam, że żeby zdobyć szacunek trzeba też szanować małe kapele, z którymi się gra. No a poza tym ich uwielbiamy.

 

Jakie kapele was inspirują, jakie mają/miały na was największy wpływ?

 

L: Oczywiście podstawy: Black Sabbath, Pink Floyd, Led Zeppelin. Obecnie też dużo grunge jak Alice in Chains (nagrali świetną płytę mimo, że to już nie to samo), Stone Temple Pilots, Soundgarden, Pearl Jam, Smashing Pumkins a także z bliższych nam klimatów Unsane, Doomriders, Kylesa, Black Cobra, High on Fire (padła też nazwa jakieś crustowej kapeli jednak nie jestem w stanie jej zrozumieć - przyp. exodusattack).

 

Znam kilka greckich kapel z gatunków stoner, doom, slugde, Routes, Brotherhood of Sleep, The Curf, Guinea Pig, Nightstalker. Czy mogli byście jeszcze coś polecić? Jak w ogóle u was wygląda scena takiego grania?

 

L: A wiesz, koleś, który sprzedaje dziś nas merch to perkusista Guinea Pig. Polecam Stonecrush, Tardic Destinesia, Slavebride i Speed Blow.


A znacie może jakieś polskie kapele?

 

L: Tak, hehe, znamy Vadera...i Behemotha, hehe.

 

"Babis the Stoned Cat" to tylko taki tytuł, czy wiąże się z tym jakaś zabawna historia?

 

L: To mój kot i naprawdę bywa skuty. Mieszkam w małym mieszkaniu i wyobraź sobie, że 10 osób pali tam zioło. Nawet człowiek siedzący tam i nie palący by się zrobił, to wyobraź sobie co się dzieje z kotem z małym móżdżkiem, hehe.

 

No to z grubej rury, hehe, jakie używki stosujecie ażeby lepiej pogrywać?
L: Wszystkie! hehehehe. A tak serio to jest tak, że jak coś mamy to spoko, ale nie jest to nam potrzebne. Najlepszym narkotykiem jest muzyka.

Ciężko żyć teraz w Grecji przez to co się tam dzieje?

 

L: Mamy takie problemy, jak cała Europa, a to co się teraz wypisuje to tylko jakieś medialne szaleństwo. Inne kraje mogą mieć z Grecją problem, bo Grecja nie płaci, a w kraju jest tak jak było, jedni mają lepiej inni gorzej, nie widzę dużych zmian.

 

A jakim drużynom piłkarskim kibicujecie?

 

L: Ja AEK, a Mike Olympiacos.

 

O, to macie w „swoich” klubach polskie akcenty, Żewłakowa w Olympiacosie i Rogera w AEK, hehe.

 

L: Ta, Roger, hehehehe, chorowity chłopak. Miał zastąpić Rivaldo ale coś mu nie idzie.

 

Jakieś ostatnie słowo do czytelników doomsmokera i polskich fanów stoner rocka?

 

L: Sprawdzajcie naszą kapele, bo wierzymy, że nasz nowy album będzie inny i przekonacie się w jaką pójdziemy stronę.

 

Dzięki za wywiad i udanego koncertu!

 

Kwiecień 2010

 

Lucky Funeral na www.doomsmoker.pl

relacja z koncertu w Warszawie

____________________________________________________________________________________________

Autor: exodusattack i Stranger

 

 

Patronujemy koncertom

Reklama

Patronujemy płytom

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama