Reklama

Ostatnio dodane artykuły

Wyszukiwarka

User Menu

Lucky Funeral - Lucky Funeral

 


    

 

Lucky Funeral - Lucky Funeral

CD 2008, Trailblazer Records

 

1. My Dealer Is The Best    

2. Town    

3. Stay Away

4. Babis The Stoned Cat    

5. Lucky Funeral

6. Blissful

7. Bleeding Thoughts    

8. Drunk Crocodile

 

Czas: 51,44 min

____________________________________________________________________________________________

    Kiedy myślę o szeroko pojętej muzyce rockowej i próbuję to połączyć z Grecją, jakoś do głowy przychodzi mi tylko nie lubiany przeze mnie Rotting Christ, no może jeszcze świetna koncertówka Iced Earth nagrana w Atenach, kiedy kapela była u szczytu formy. Tymczasem wystarczy poszperać w sieci, aby dowiedzieć się, że w Grecji funkcjonuje kilka naprawdę ciekawych grup obracających się w rejonach, które na pewno odwiedzających doomsmokera zainteresują. Jedną z nich jest Lucky Funeral, który nakładem miejscowej wytwórni Trailblazer Records w roku 2008 wydał debiutanckiego „samozwańca”.   

    Muzyka, którą proponują nam Grecy to kawał porządnego bagiennego, brudnego stonerowego grania, choć sami muzykanci swoją muzykę określają mianem sludge’n’rolla, na co można by przystać bo w końcu sludge’owych klimatów w ich muzyce nie brakuje, o „rokenrolu” nie wspominając. Nie mieszając jednak w głowach, najprościej będzie napisać, iż Lucky Funeral to kapela poruszająca się w rejonach muzycznych zbliżonych do, znanej w pewnych kręgach (hehe), kapeli Down. Bez obaw, nie ma tu mowy o zrzynaniu totalnym, jedynie wyraźnej inspiracji, co w mojej opinii w gatunku, jakim jest szeroko pojęty stoner nie może być postrzegane jako minus. Wydaje mi się jednak, że muzyka ateńczyków, jest brudniejsza i dość często zapuszczą się także w rejony Kyussowe, a mieszanka ta powoduje skojarzenia nawet z Bongzillą. Zresztą z każdym następnym przesłuchaniem coraz mniej wyczuwa się wpływów Downa i coraz więcej innych przedstawicieli gatunku.   

    Co do samych kompozycji nie ma się do czego przyczepić. Stuff serwowany na debiucie Lucky Funeral klepie po bani równie dobrze jak piwo pite w lato na słońcu. Nie sposób nie wkręcić się w takie „bujacze” jak instrumentalny „Babis the Stoned Cat”, mega „hiciarski” „Stay Away” czy mocno kojarzący z Electric Wizard „Lucky Funeral”. Dochodzi do tego ciekawy wokalista, który bardzo ładnie, przepraszam za wyrażenie, drze japę. Choć dodać muszę, że wielce możliwe, że to właśnie jego głos jest głównym źródłem częstych porównań do kolegów z Nowego Orleanu. Osobiście wyróżniłbym utwór wieńczący płytę, w którym mieszają się momenty szybkie ze spokojnymi, co daje piorunujący efekt. In plus trzeba zaliczyć także pomysł z ukrytym numerem, który jest pięknym stonerowym „zamulaczem” ciągnącym wydawałoby się bez końca, motyw ten pięknie można by wykorzystać, aby rozwlec jakiś utwór na koncercie, aż się o to prosi, że tak powiem.

    Do tego wszystkiego dochodzi świetna okładka i szata graficzna całej książeczki, naprawdę widać, że kapeli zależy by wszystko ze sobą współgrało. Tyczy się to zresztą także wyglądu samych muzyków.

    Co więc jasno wynika z powyższej recenzji, w muzyce Greków znajdziemy wszystko co zadowolić może fana dźwięków, których patronem jest Jaśnie Opalona Maria Janina. Większej rekomendacji chyba nie potrzeba. Kupić naprawdę warto.

Myspace

LUCKY FUNERAL na doomsmoker.pl

____________________________________________________________________________________________

Autor: exodusattack

 

Skala ocen

Reklama

Patronujemy koncertom

Reklama

Patronujemy płytom

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama